• open panel

O BŁĘDACH – Autor nieznany

 

O BŁĘDACH

 

Kto się chwali, że jest doskonałym, ten jest chyba doskonałym w swej głupocie.

Włóczyłem Się trochę po świecie, ale nigdzie nie spotkałem ani doskonałego konia, ani

doskonałego człowieka i chyba takich okazów nigdy nie spotkałem. Białej mąki nie znajdziesz

w worku od węgli i tak samo nie znajdziesz doskonałości w naturze ludzkiej. Nie ma róży bez

kolców, niema serca ludzkiego bez plamki. Nawet najmędrsi i najszlachetniejsi ludzie mają

swe słabości. Światłu słonecznemu towarzyszy cień; dobre strony w charakterze ludzkim po-

-mieszane są ze złymi; nawet stróże prawa nie są bez zarzutu, albowiem nawet najlepsze wino

tworzy pewien osad. Na szczęście nie nosimy  naszych błędów wypisanych na czole i gdyby tak

było, to musieli byśmy nosić kapelusze o bardzo szerokich skrzydłach. Każde serce starannie

ukrywa swe wady mniejsze, lub większe. Nigdy też nie wiemy, czy która z tych wad nie stanie

się widoczną. Nieraz szarak wyskakuje z rowu w chwili, gdy go się najmniej spodziewasz,

i zupełnie nie jesteś przygotowany do złowienia go. Koń o nogach zerwanych może się nie

potknąć nawet na przestrzeni kilku wiorst drogi potknięcie jednak jest u niego możliwe w każdej

chwili,  to – też jeżdziec mocno winien go trzymać w cuglach. Krzemień na pozór wydaje się

zimny, lecz uderz w niego siłą, a przekonasz się, że ogień w nim spoczywa ukryty.”Ostrożnie

z ogniem”, mawiają starzy ludzie, a mimo tego nie tylko młodzi, ale i oni często się poparzą.

Błogosławiony, kto nie spodziewa się doskonałości w biednym ludzkim ciele, albowiem

nie dozna rozczarowania. Niektórzy ludzie zupełnie nie umieją liczyć się z ułomnościami

ludzkimi i bardzo są nieszczęśliwi, jeśli w przyjaciołach swych odkryją  jakie wady. Nawet

najlepsi ludzie zawsze są tylko ludżmi, a nie aniołami. Najlepszy wosk stopi się, najprostsze

nawet drzewo ma sęki, najlepsze pole pszenicy niezupełnie jest wolne od chwastów. Najbardziej

doświadczonemu wożnicy zdarza się wywrócić wóz, najzręczniejsza kucharka nieraz przeleje

trochę zupy, nawet bardzo wytrawny oracz złamie czasem pług, lub pociągnie krzywą bruzdę.

Byłoby niedorzecznością porzucić przyjaciela dla kilku drobnych uchybień. Pozbywszy się

jednookiej szkapy, nabędziesz nieraz ślepą na oba oczy. Nikt z nas nie jest bez wady, to też

winniśmy być wyrozumiali jedni dla drugich. Wszyscy żyjemy w szklanych domach i

niedorzecznością byłoby obrzucać się wzajemnie kamieniami. Niedoskonałości w bliżnich

naszych wskazują tylko na to, że i w nas samych są niedoskonałości; jedna owca niewiele różni

się od drugich w stadzie. Dobrze byłoby, gdybyśmy sąsiadów naszych i przyjaciół używali jako

zwierciadła, w których moglibyśmy ujrzeć swe własne wady. Nawet gdy naprawimy w sobie to

czego im nie dostaje, jeszcze nie mamy prawa upatrywać wady w bliżnich, jeśli chcemy być

dobrymi chrześcijanami. Zupełnie wyprowadzają mnie z cierpliwości ci ludzie, którzy tylko

węszą błędy bliżnich i nakładają powiększające szkła, by patrzeć na usterki sąsiadów! Niechby

choć raz tylko przepatrzyli własne domy, a na pewno znależliby diabła tam, gdzie go się najmniej

spodziewali. Jeśli tylko z góry poweżmiemy zamiar upatrzenia czegoś złego u sąsiada, to

dojrzymy błędy nawet tam, gdzie ich wcale nie ma. Gdy się uprzesz, to dla ciebie biała krowa

będzie zupełnie czarną. Wąchając za długo wodę różaną, możemy wreszcie doznać wrażenia, że

woń jej jest niemiła. W każdym razie byłoby lepiej, gdyby myśliwi, polujący na cudze wady,

pamiętali o tej starej prawdzie;”przymawiał kocioł garnkowi, a sam smoli”. Daleko więcej

zyskaliby moralnego zadowolenia, gdyby wyławiali zalety swych bliznich, a nie wady.

Mądrzy chrześcijanie rozpoczynają upatrywanie błędów w sobie samych .Znajdują ich dużo

ale dzięki Bogu wiedzą dobrze, dokąd je zanieść i jak je pokonać. Bóg kocha nas pomimo

wszystkich naszych wad i ułomności, jeśli tylko znajduje w nas miłość dla Chrystusa. Nie

upadajmy pod brzemieniem swoich win, nie zniechęcajmy się czystymi nawrotami do złego!

Wiara w Chrystusa dopomoże do wielkiego dzieła ku chwale Bożej nim nadejdzie koniec

życia. Wóz, który skrzypi, mimo to dowiezie swój ciężar do stodoły, a stary koń z zerwanymi

nogami wykona jeszcze niejedną pracę. Czyż chciałbyś leżeć i nic nie robić dlatego, że nie

możesz dokonać wszystkiego?Z błędami, czy bez błędów, orka musi być uskuteczniona nie

tylko przez doskonałych oraczów, ale i przez niedoskonałych, inaczej bowiem nie będzie plonu

niezbędnego dla wyżywienia ludzkości, Jan na pewno nie jest doskonałym oraczem, wie

jednak, że aniołowie za niego orać nie będą; to też nic mu nie pozostaje,jak orać samemu.

 

Zostaw komentarz

© 2012 Walim.org
Support: webbart.eu