• open panel

O Grzechu(Fragment książki Frank Peretii-Przysięga)

 

Grzech to potwór, którego uwielbiamy się wypierać.
Podkrada się, odgryza kawałek naszego życia, wraca i znów kąsa. Nawet gdy
krwawimy i kulejemy, wolimy myśleć, że nic się nie stało. To dlatego grzech
jest monstrum doskonałym, ludożercą, który oślepia i paraliżuje swe ofiary,
przekonując je, że wszystko jest w porządku i nie ma potrzeby uciekać. Potem
pochłania je bez pośpiechu.
Ta bestia atakuje nas wszystkich, niekiedy twarzą w twarz, często jednak
uderzając w nasz czuły punkt. Tylko dzięki rozpoznaniu jej prawdziwej
bestialskiej natury możemy mieć nadzieję na ocalenie. W Jezusie Chrystusie
otrzymaliśmy przebaczenie i moc, by przezwyciężyć grzech, ale nie sposób
przepędzić bestii, otwierając jej drzwi i podrzucając okruchy naszej natury.
Zabawa z potworem, który w istocie bawi się nami, to prosta droga do utraty
części nas samych.
W roku, w którym zacząłem pisać Przysięgę, obserwowałem, jak przydarza
się to niektórym moim znajomym. Podczas gdy inni tak jak do tej pory
chwalili Pana, kochali się nawzajem, uśmiechali i starali nie osądzać, kilkoro
naprawdę dobrych ludzi w głupi sposób, na oślep weszło wprost w paszczę
grzechu. Ślady kłów są widoczne do dzisiaj w zrujnowanych małżeństwach i w
zepsutych powołaniach. Pozostali powinni byli coś powiedzieć.
W Przysiędze próbowałem opowiedzieć o tym za pomocą brutalnego
dramatu. Nadałem grzechowi formę, określone wcielenie, zdecydowane na
pożarcie bohatera. Wybrałem mroczną, opuszczoną scenerię, bo grzech unika
dokładnej obserwacji, tak jak robactwo ucieka od światła. W takich miejscach
nie panują żadne zasady. Łatwo jest wyprzeć się grzechu i jest on chroniony.
Konsekwencje okazują się te same co w wypadku wielu prawdziwych losów.
Wszyscy widzieliśmy przyjaciół, krewnych i współwyznawców, wyrzuconych
za drzwi przez domowe zwierzę, które stało się zbyt duże, by je kontrolować.
Niektóre ofiary, krwawiące i poznaczone bliznami, zdołały wrócić, szczęśliwie
wyleczyć rany i zmądrzeć. Inni nigdy nie powrócili. A niektórzy z nas byli przy
tym.
Przysięga to historia, w której wszyscy, w różnym stopniu, wzięliśmy
udział. Wiele lat później nadal bije na alarm, wykrzykując to samo
ostrzeżenie, które Bóg dał Kainowi: „grzech leży u wrót i czyha na ciebie, a
przecież ty masz nad nim panować” .

FRANK PERETTI

 

Zostaw komentarz

© 2012 Walim.org
Support: webbart.eu